|
Blog > Komentarze do wpisu
światła ci się świecą...Kiedy dwie kobity dialogują, czas nie istnieje do czasu, gdy obowiązkowość zadudni w świadomości! - Która godzina? - rzuciłam między jednym zdaniem na temat, a drugim. - 13-ta – odrzuciła Ewcia też pomiędzy zdaniami.- Cholerka! Obiad muszę!!! Uciekam! - zgasiłam papierosa i podniosłam zadek z kanapy. Za płotem Picassa gotowa do drogi pobudzona pilotem winna zamrugać światełkami, a tu nic! - No proszę! Jeszcze się do mnie nie przekonała widać! Trudno, ręcznie otworzę – zamruczałam pod nosem i tak zrobiłam. Otworzyłam drzwi, zasiadłam, kluczyk w stacyjkę i... - Światła ci się świecą – zauważyła inteligentnie Ewcia. - O cholera!!! Nie zgasiłam??? No to... - i już wiedziałam co będzie dalej! Aż taka głupia to nie jestem, żeby nie wiedzieć, jakie są następstwa pozostawienia auta na światłach drogowych przez kilka godzin.Rozrusznik zakręcił z pół raza i wszystko zdechło! No to dupa! - Masz kable co by z twojego odpalić? - pytam z nadzieją. - Może gdzieś są, ale za diabła nie wiem gdzie, poszukam. Jak nie znajdę to cię pociągnę swoim – odpowiedziała Ewcia już w drodze do szopki. Jak ja mogłam nie wyłączyć świateł!!!! No debil kompletny!!! Ewcia nie wracała, ja siedziałam, złość na siebie kopała moje jestestwo, adrenalina podnosiła się ostro i gdy doszła do mózgu, zaskoczyło! Nie, samochód nie zaskoczył, jeno komórki szare przestały biadolić, a zaczęły myśleć! Telefon do Mężczyzny?! Nie! To już ostateczność! Najpierw sama się wykażę! MYŚL!!! Do przodu mam pod górkę, do tyłu z górki! Zwolnienie z ręcznego, zjazd, wsteczny i..., pyrkło nieśmiało i zdechło. Hmm... - Nie mam kabli, ale podjadę swoim – słyszę zza płotu. - Czekaj! Tu z górki! Ja się potoczę, a ty popchaj! Może zaskoczy?! - wołam przez otwartą szybę! - Prędzej ja zaskoczę - syczy Ewcia, ale posłusznie pcha. Patrzę do tyłu, górka niebezpiecznie się kurczy, Ewcia niebezpiecznie czerwienieje, a samochód milczy. Już widziałam siebie dzwoniącą do Mężczyzny, już słyszałam zasłużony komentarz na temat moich poczynań, gdy pyrkało, zakrztusiło, i zaskoczyło! - Jezu! Na drugi raz ty będziesz pchać, a ja się toczyć!!! - wysapała Ewcia w kolorze sztandaru rewolucyjnego! - Drugiego razu nie będzie!!! Dzięki!!! Nie pal przez godzinę, co byś zdążyła złapać oddech! Silnik pracował na górnych obrotach i dzięki temu nie usłyszałam odpowiedzi Ewci, ale może i dobrze? - I jak Ci się kochanie jechało? - zapytał Mężczyzna na powitanie. - Bardzo dobrze, tylko rozładowałam akumulator światłami i musiałyśmy go na pych brać – przyznałam się od razu, bo i tak by się wydało. - Dizel nie pójdzie na pych! To nie benzyniak! - zauważył Mężczyzna ze znajomością tematu, (gdy już powiedział co myśli o nie wyłączeniu świateł). - A u mnie poszedł! Sam widzisz że przyjechałam, tyle że świateł nie włączałam. - Wiesz ile kosztuje jazda bez świateł? - Mężczyzna jako szczególarz wszystko wyszczególni – no ale proszę! - dodał już z uznaniem – ty nawet dizla rozruszasz! - A bo nie wiedziałam, że dizela na pych się nie bierze, ot i wszystko! Bo niekiedy dobrze nie wiedzieć że czegoś się nie da, to wtedy na pewno się da! Ot co! środa, 11 listopada 2009, dewaluacja
Komentarze
baba1955
2009/11/12 18:28:23
Ostatnie zdanie drukuję sobie wielkimi literami i wieszam nad łóżkiem! Cudna jesteś!
2009/11/20 09:21:10
hanula - i dla Ciebie!!!!:))), a wielka chyba nie jestem, bo mi Kurdupelku mówią:)
agpagp - ktoś, kto się na babach nie zna:)))) fusilla - jak się poczuję wielka, to i będę!!! tak sobie postanowiłam i kropka! (a rczej wykrzyknik!) :) baba - a wieszaj!! u mnie już wisi!!!:) |